Przejdź do treści

Weryfikacja firmy od ręki — dane prosto z CEIDG i KRS

Aktualizacja:

Czy-Warto.pl

Czy warto testować sprzęt przed zakupem

· 5 min czytania

Salon, wypożyczalnia, zwrot w czternaście dni. Każda z tych dróg daje inną wiedzę i inne prawa. Jak przetestować sprzęt, zanim zapłacisz za pomyłkę.

Większość nietrafionych zakupów nie wynika z wady sprzętu, tylko z tego, że nie pasuje do sposobu, w jaki będziesz go używać. Tego nie widać w tabeli parametrów ani w recenzji nagranej przez kogoś, kto ma inne mieszkanie, inne ręce i inny hałas w tle.

Trzy drogi do testu

Pierwsza to salon albo showroom. Zaletą jest natychmiastowy kontakt ze sprzętem, wadą sztuczne warunki. Odkurzacz w sklepowej alejce zawsze jest cichy, wiertarka bez obciążenia zawsze ma moc, a materac wygodny przez trzy minuty nie mówi nic o ósmej godzinie snu.

Druga to wypożyczalnia. Przy sprzęcie budowlanym, ogrodowym i turystycznym to najuczciwszy test, bo używasz rzeczy w swoich warunkach i przy swojej pracy. Koszt kilkudniowego wynajmu bywa ułamkiem ceny zakupu, a przy narzędziach używanych raz w roku wynajem często okazuje się docelowym rozwiązaniem, a nie testem.

Trzecia to zakup z możliwością zwrotu. Ta droga daje najwięcej wiedzy, ale wymaga zrozumienia, skąd bierze się prawo do zwrotu, bo nie jest ono uniwersalne.

Zwrot w czternaście dni, czyli co naprawdę Ci przysługuje

Kupując od przedsiębiorcy przez internet, telefon albo poza jego lokalem, jako konsument masz prawo odstąpić od umowy w ciągu czternastu dni bez podawania przyczyny. Termin liczy się od objęcia rzeczy w posiadanie, a do jego zachowania wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

Dwie rzeczy warto zapamiętać. Po pierwsze, to prawo nie dotyczy zakupu stacjonarnego w sklepie, gdzie zwrot jest dobrą wolą sprzedawcy i jego regulaminu. Po drugie, wolno Ci sprawdzić rzecz tak, jak zrobiłbyś to w sklepie, ale za korzystanie wykraczające poza to możesz odpowiadać, czyli sprzedawca ma prawo obniżyć zwracaną kwotę o utratę wartości.

Są też wyjątki, w których prawo odstąpienia nie przysługuje, na przykład przy rzeczach wykonanych na indywidualne zamówienie, produktach zapieczętowanych, których nie można zwrócić ze względów higienicznych, po otwarciu opakowania, oraz przy nagraniach i oprogramowaniu dostarczonych w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli zostało otwarte.

Co sprawdzić w pierwszym tygodniu

Zamiast odkładać pudełko na czternaście dni, przeprowadź test celowany. Sprawdź dokładnie te dwie albo trzy rzeczy, dla których kupujesz sprzęt, i zrób to w warunkach docelowych. Hałas mierzysz wieczorem w swoim mieszkaniu, a nie w południe w sklepie. Zasięg i stabilność łączności sprawdzasz w miejscu, w którym urządzenie ma stać. Wygodę narzędzia sprawdzasz po godzinie pracy, bo dopiero wtedy widać wagę i wyważenie.

Zachowaj opakowanie i wszystkie akcesoria do czasu decyzji. Nie dlatego, że przepis tego wymaga, tylko dlatego, że brak kompletu potrafi realnie utrudnić zwrot i stać się podstawą do obniżenia kwoty.

Test sprzętu, którego nie da się zwrócić

Przy sprzęcie na zamówienie zostaje wywiad zamiast testu. Poproś wykonawcę albo sprzedawcę o kontakt do klienta z podobną realizacją, poszukaj opinii opisujących dokładnie ten model i sprawdź dostępność części zamiennych. Dostępność serwisu jest ważniejsza niż specyfikacja, bo parametry działają tylko dopóty, dopóki urządzenie działa.

Przy droższych zakupach sprawdź też sprzedawcę w rejestrze. Sklep internetowy prowadzony przez jednoosobową działalność sprzed miesiąca nie jest z definicji zły, ale przy zamówieniu z długim terminem realizacji warto wiedzieć, z kim się umawiasz.

Kiedy test jest zbędny

Jeżeli kupujesz kolejną sztukę sprzętu, który już znasz, test niczego nie doda. Jeżeli rzecz jest tania, a pomyłka kosztuje mniej niż czas poświęcony na zwrot, po prostu kup. Test ma sens tam, gdzie cena błędu przekracza koszt jego uniknięcia, i to jest cała reguła.

Koszty zwrotu, o których się zapomina

Odstąpienie od umowy nie zawsze jest darmowe. Sprzedawca ma obowiązek zwrócić cenę i koszt najtańszej oferowanej dostawy, ale koszt odesłania rzeczy obciąża zwykle kupującego, o ile sprzedawca nie zadeklarował inaczej. Przy sprzęcie wielkogabarytowym potrafi to być kwota, która zmienia rachunek testu.

Drugi koszt to czas zamrożenia pieniędzy. Sprzedawca zwraca płatność niezwłocznie, nie później niż w czternaście dni od otrzymania oświadczenia, ale może wstrzymać się do chwili otrzymania rzeczy albo dowodu jej odesłania. W praktyce między wysyłką zwrotu a wpływem pieniędzy mija zwykle kilka dni i warto to uwzględnić, jeżeli w międzyczasie chcesz kupić inny model.

Test u wykonawcy usługi, a nie sprzętu

Przy usługach odpowiednikiem testu jest małe zlecenie na początek. Zamiast od razu powierzać remont całego mieszkania, zleć jedno pomieszczenie albo jedną naprawę. Zobaczysz punktualność, sposób komunikacji i porządek po pracy, czyli dokładnie te rzeczy, których nie widać w wycenie.

Ta metoda kosztuje trochę więcej, bo dwa wejścia ekipy są droższe niż jedno, ale kupujesz informację, zanim podejmiesz drogą decyzję. Przy dużych remontach ta różnica zwraca się przy pierwszym uniknięciym błędzie.

Na co zwrócić uwagę przy odbiorze

Sprawdź kompletność zestawu przy kurierze, jeżeli opakowanie nosi ślady uszkodzenia. Zachowaj opakowanie przez pierwsze dni. Uruchom sprzęt tego samego dnia, a nie tydzień później, bo terminy na zgłoszenie uszkodzenia transportowego są krótkie i liczy się data odbioru.

Jeżeli kupujesz w sklepie stacjonarnym, zapytaj przed zapłatą o politykę zwrotów i poproś o jej potwierdzenie na paragonie albo w mailu. Przy zakupie na miejscu zwrot jest dobrą wolą sprzedawcy, więc ustne zapewnienie sprzedawcy niewiele znaczy, jeżeli po tygodniu obsługuje Cię ktoś inny.

Przeczytaj też

Czy warto ufać opiniom w internecie

Opinie to najtańsze źródło wiedzy o firmie i najłatwiejsze do podrobienia. Jak czytać je tak, żeby wyciągać z nich sygnał, a nie szum.