Czy warto kupić gramofon?

Czy warto kupić gramofon?



Czy warto kupić gramofon, aby słuchać muzyki z płyt winylowych? W tym wpisie przedstawię swoje zdanie na temat gramofonów, wkładek, igieł i kolekcjonowania płyt winylowych. Jest jakaś trudna do opisania przyjemność ze słuchania muzyki z płyt winylowych. Gdy raz złapie się bakcyla to trudno z tym skończyć. Przede wszystkim jest to drogie hobby. Począwszy od gramofonu, poprzez wkładki, a na płytach skończywszy. Sam gramofon to przede wszystkim napęd obracający płytę oraz ramię, na którym umieszcza się wkładkę. Wkładka magnetyczna, w której umieszczona jest igła przetwarza drgania igły na dźwięk. Płyta winylowa to nośnik dźwięku, który przy odpowiednich obrotach, najczęściej 33 lub 45 na minutę odczytywany jest przez igłę zagłębioną i przesuwającą się w jej rowku.

Jaką kupić wkładkę gramofonową do 500 zł?

Oto kilka modeli wkładek, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę.
wkładka gramofonowa Audio-Technica AT 95  105 zł – 135 zł; nowa igła kosztuje 90 zł.
wkładka gramofonowa Audio Technica AT-120E/T 449 zł; nowa igła to koszt 279 zł.
wkładka gramofonowa Shure M97xE 450 zł; nowa igła kosztuje 189 zł.
wkładka gramofonowa Ortofon OM-5E 95 zł – 130 zł; nowa igła to koszt 177 zł.
wkładka gramofonowa Ortofon OM 10E 175 zł; nowa igła to koszt 231 zł.
wkładka gramofonowa Ortofon 2M RED 399 zł; nowa igła kosztuje 301 zł.

Ceny oryginalnych igieł do gramofonu ze sklepu muzyczny.pl. W innych sklepach internetowych i na allegro ceny mogą się trochę różnić.

Podane modele kosztujące około 450 zł dają już naprawdę świetne brzmienie. Z niższych modeli do 150 zł polecić można model wkładki AT 95, bo daje całkiem dobry dźwięk. Z jeszcze tańszych będzie wkładka AT 91 w cenie około 70 zł, a nowa, oryginalna igła do niej to koszt około 55 zł. Dźwięk wkładki AT 91 trochę jednak odstaje od modelu 95. W zestawieniu podałem tylko modele, do których łatwo jest dokupić nowe igły i to bez wydawania wielkich pieniędzy. Jest wiele modeli droższych wkładek w okolicach 600 zł, 1000 zł czy nawet kilku i kilkunastu tysięcy złotych. Wymiana igły w takich modelach to zwykle koszt około 2/3 ceny wkładki. Te droższe, po kilka tysięcy złotych to zwykle modele MC bez możliwości wymiany igły. Oprócz podanej tutaj taniej wkładki AT 91, pozostałe mają szlif igły eliptyczny, a nie sferyczny. Na eliptycznej igle słychać mniej trzasków i nawet zużyte płyty mniej „smażą”.

Zwykle dostając „w spadku” lub kupując stary gramofon produkcji polskiej np. Bernard czy Adam dostajemy w zestawie polską wkładkę Unitra np. MF-100 czy MF-104. Igła pewnie będzie zużyta, ale czy warto kupować nową, czyli tzw. zamiennik? Otóż moim zdaniem nie. Te polskie wkładki dają jakby przytłumiony dźwięk ze słabym, płaskim basem. O wiele lepsze brzmienie można uzyskać już na wspomnianej, najtańszej wkładce Audio Techniki AT91.

Jaki gramofon wybrać?

Jeśli nie jesteś pedantycznym audiofilem z pełną kieszenią to na początek wystarczy Ci nawet któryś ze wspomnianych gramofonów polskiej produkcji. Z gramofonów zagranicznych to w zasadzie większość również powinna spełnić swoje zadanie. W końcu o wiele większy wpływ na dźwięk ma zastosowana wkładka, a nie sam gramofon. Przy wyborze gramofonu zwrócić można szczególną uwagę na rodzaj napędu. Najlepsze efekty daje napęd tzw. Direct Drive, bo równo trzyma obroty. Warto też zwrócić uwagę czy gramofon ma dźwignię ręcznego opuszczania/podnoszenia ramienia (gramofony Dual zwykle tego nie mają). Gramofony Technics z kolei mają nietypowy koszyk na wkładkę, więc trzeba do nich szukać odpowiednich wkładek.
Najwygodniejszy jest uchwyt wkładki na ramieniu gramofonu, gdzie przykręca się ją dwoma śrubkami (uniwersalny uchwyt 1/2″ w systemie MM – Moving Magnet). Dzięki temu łatwo jest zmienić ją na inną, a pasują do tego uchwytu popularne modele Audio Technica, Shure, Ortofon czy inne, starsze wkładki. Z tym że przy wyborze wkładki trzeba zwracać uwagę na dostępność wymiennych igieł. Może się okazać, że do naszej wkładki da się już tylko dokupić tanie igły zamienniki (pełno tego na allegro sprzedaje sklep Wanat). Z tym, że te zamienniki (produkcji Stylus Co. Japan) są zwykle sporo tańsze, ale też jakość dźwięku jakie dają te igły pozostawia trochę do życzenia w porównaniu z oryginalnymi igłami. Przy wyborze wkładki ma też znaczenie ramię gramofonu, z racji różnych ciężarów wkładek i wymaganego nacisku igły danego modelu.

Nauka obsługi gramofonu

Samo włączenie odtwarzania płyty i słuchanie muzyki to oczywiście sprawa łatwa i przyjemna, ale właściciel gramofonu musi nauczyć się jeszcze kilku podstawowych rzeczy. Będą to np. kalibracja wkładki (za pomocą specjalnych szablonów), ustawienie ciężaru z jakim naciska igła na płytę (bo każdy model igły ma inne parametry, choć zwykle będzie to przedział między 1,5 g a 2 g) oraz ustawienie antyskatingu. Te czynności opisane zostały na świetnym forum miłośników winyli: winyl.net np. w tym temacie. Filmy instruktażowe można także znaleźć na youtube.com.

Poza nauką ustawiania tych parametrów należy jeszcze zaopatrzyć się w kilka pomocnych gadżetów, a będą to:
przedwzmacniacz gramofonowy (od 100 zł w górę) lub wzmacniacz z tzw. wejściem phono (np. stare, sprawne wzmacniacze firmy Technics można kupić już od 200 zł). Lepsza jest ta druga opcja, bo do przedwzmacniacza i tak należy dodatkowo dokupić wzmacniacz. I oczywiście zostają głośniki. Tu już jest pełna dowolność, ale najlepiej wybrać takie dedykowane dla danego wzmacniacza.
myjka do płyt winylowych np. firmy Knosti (koszt do 200 zł wraz z 1 litrem płynu). Są droższe odpowiedniki np. firmy Okki lub ClearAudio (2000 zł i więcej), które odsysają płyn po myciu.
płyn do myjki (od 100 zł za litr) + woda destylowana (1 zł za litr) lub własna mieszanka: alkohol izopropylowy (10 zł za litr) + woda destylowana + Fotonal lub Mirasol 2000 (ok. 20 zł za 250 ml).
– kilka szmatek z mikrofibry do wstępnego przetarcia płyty z kurzu i brudu przed myciem jej w myjce (do 100 zł).
szczotka antystatyczna (włosie z włókna węglowego) do przetarcia płyty przed odtwarzaniem (do 100 zł).
płyn do mycia igły ze szczoteczką (do 100 zł), bo igłę trzeba wyczyścić co kilka godzin odtwarzania (lub częściej), aby zapewnić jej dłuższą żywotność.
– foliowe (nie papierowe) wewnętrzne koszulki antystatyczne (ok. 1 zł za sztukę), gdyż wartościowe płyty warto po umyciu wkładać w nowe koszulki.
– foliowe, przezroczyste koszulki zewnętrzne (ok. 1 zł za sztukę). W takie koperty dobrze jest włożyć płyty z białymi czy jasnymi okładkami, gdyż lubią się one brudzić przy zetknięciu z okładkami innych płyt.
olej do elementów mechanicznych gramofonu + smar windy podnośnika ramienia gramofonu (do 40 zł), bo dobrze nasmarowany gramofon będzie dłużej służyć.
igła, którą powinno się wymieniać zwykle co 500 godzin odtwarzania (cena zależy od modelu wkładki o czym napisałem wyżej).

Mycie płyt winylowych

Płyty umyte w myjce brzmią zwykle o niebo lepiej, a dźwięk staje się czystszy i zmniejsza się liczba trzasków. Trzasków oczywiście nie usunie mycie, jeśli płyta winylowa ma głębokie rysy. Płyty myje się też po to, aby zapewnić dłuższą żywotność igły. Przed myciem winyla w myjce dobrze jest najpierw przetrzeć płytę lekko wilgotną szmatką z mikrofibry (lekko skropioną rozcieńczonym płynem do mycia winyli). Po usunięciu większych zabrudzeń, następnie przystępuje się do mycia płyty w myjce. Najlepsze efekty daje umycie płyty we wspomnianym płynie, a następnie płukanie w czystej wodzie destylowanej i pozostawienie do wyschnięcia (przydają się więc dwie myjki). Można też płyn nanosić na płytę trzymaną w ręku miękkim, syntetycznym pędzlem, a następnie tylko opłukać w wodzie destylowanej w myjce. W myjce płytę obraca się po kilka razy w jedną i w drugą stronę, a płyn należy zmieniać lub filtrować co około 15 umytych płyt.

Kupno płyt winylowych

Tu już wszystko zależy od głębokości kieszeni miłośnika winyli. Ceny za płytę mogą się wahać od 5 zł do 100 zł i więcej. Białe kruki mogą z kolei kosztować najczęściej kilkaset – kilkanaście tysięcy złotych. Są płyty polskich wykonawców, które na rynku aukcyjnym mogą kosztować kilkaset złotych czy trochę ponad tysiąc złotych. Jeszcze droższe płyty to zwykle rarytasy wydawane przez zachodnie wytwórnie. Cena za płytę zależy też od jej stanu zachowania. Zwykle im mniej rys i trzasków oraz bardzo dobrze zachowana okładka tym droższy egzemplarz. Można też kupić nowe, zafoliowane płyty, czyli reedycje starych płyt albo nowe albumy, które oprócz CD wydawane są także w ograniczonym nakładzie również na winylu. Ceny zwykle zaczynają się tu od 60 zł w górę. Kupując używane płyty w zestawie np. 100 lub więcej płyt można już liczyć na cenę od 2 zł za sztukę. Cena za zestaw zależy oczywiście od płyt znajdujących się w zestawie, rodzaju wydań itp. Zwykle jednak przy zestawach ponad 100 sztuk będzie to od 3 zł do 9 zł za sztukę.

Jak widać powyżej nie jest to tanie hobby i nawet w budżetowym zestawieniu potrafi generować spore koszty. Policzmy: gramofon (do 500 zł), dobra wkładka (do 500 zł), wzmacniacz i głośniki (do 1000 zł), myjka 200 zł, płyn do mycia ok. 5 zł za litr przy własnoręcznym przygotowaniu mieszanki, płyn do igły, smar, szczoteczka antystatyczna 200 zł, co daje razem 2400 zł. Można oczywiście złożyć swój zestaw z tańszych komponentów, ale w dłuższej perspektywie może okazać się, że pojawi się chęć wypróbowania lepszego gramofonu czy wkładki.
Czy warto się więc w to bawić? Tu już każdy musi odpowiedzieć sobie sam na to pytanie. Radość obcowania z fizycznym nośnikiem dźwięku jest o wiele większa niż słuchanie muzyki z mp3 na małych głośniczkach komputerowych.

Trafiacie tu poprzez:

  • czy-warto pl

2 komentarze

  1. Dobry poradnik dla początkujących. Chyba mało kto rozpoczyna przygodę z winylami od relatywnie drogiej wkładki, a te podane w artykule to dobra średnia półka. Od siebie dodam, że dźwięk przy stosowaniu droższych wkładek typu MC zależy o wiele bardziej od gramofonu, jego parametrów, konstrukcji. Ma to znaczenie o tyle, ze wkładki MC mają o około 10-20 razy niższy poziom wyjściowy od wkładek MM. Dlatego są o wiele bardziej wrażliwe na niedoskonałości napędu i ramienia gramofonu. Czyli naprawdę wypasiona wkładka zagra pięknie tylko w porządnym gramofonie. Warto brać to pod uwagę, bo będzie to słychać. Wkładka MC tak wymaga również poważniejszego przedwzmacniacza, który posiada regulacje parametrów i bardzo ciche zasilanie, niż ten np. wbudowany w typowy wzmacniacz.

  2. Dzięki za dodatkowe informacje poszerzające mój artykuł. Jeszcze zapomniałem dodać, że lepiej unikać kupna tanich, nowych gramofonów, które mają wyjście USB do zgrywania winyli. To raczej zabawki, a nie sprzęt, który może zapewnić przyzwoitą jakość dźwięku.

Comments are closed.